Retro, czyli crème de la crème

Tutaj wybrałem najlepsze wpisy. Część z nich pierwotnie została opublikowana m.in. na Salonie24.pl lub na Bloksie.pl, gdzie obrosły komentarzami. W przeciwieństwie jednak do Salonu24, tutejsze adresy stron nie będą się NIGDY zmieniać, toteż poniższe linki na pewno nie zawiodą.

Lista ma charakter cyklu. Co jakiś czas wybiorę trzy wpisy, a wybór pojawi się na prawym pasku bloga.

crème de la crème XI
w przygotowaniu

Muzeum II wojny światowej W POLSCE
Zółte, czyli BIAŁE
PLOLSPEAK?

crème de la crème X
30.V.2010

„ELEKTRYFIKACJA”
Zółte, czyli BIAŁE
PLOLSPEAK?

crème de la crème IX
22.IV.2010

„TYBET jest naaasz!”
KATYŃ po chińsku
Zapomniana POLSZCZYZNA

crème de la crème VIII
20.III.2010

BAJKA o Żelaznym Wilku
NAZISTA bohaterem
Krowie BĄKI atakują

crème de la crème VII
15.II.2010

AK-47
KRZACZKI gorejące
Władysław V CHIŃCZYK

crème de la crème VI
20.XII.2009

KUNG-FU, nie karate
SPORT prosto z FILMU
SAMOBÓJSTWO Popiełuszki

crème de la crème V
29.XI.2009

Byłem w BOLLYWOOD!
Chińskie, czyli POLSKIE
BLIND and dangerous

crème de la crème IV
4.XI.2009

DIABEŁ i jego WĄSIK
Ortografia POSTKOLONIALNA
Co SYMBOLIZUJE Pl. Tian’anmen?

crème de la crème III
12.X.2009

Polacy SPIKAJĄ. Anglicy…
Liberał, czyli NIKT
PODRÓBY biją oryginały

crème de la crème II
21.IX.2009

TRÓJKĄT po chińsku
Trupokilometry
BÓG, czyli KIT

crème de la crème I
14.IX.2009

CEOpat
PIES W POTRAWCE
SINO POLO