Nowe Gacie w Nowoczesnym Niebie
Tym razem miałem naprawdę spory problem, który z kawałków przetłumaczyć. Bo Xin Kuzi, czyli Nowe Gacie grają kilka naprawdę fajnych numerów. Oczywiście jeśli nie macie nie przeciwko pop-punkowi, a to gatunek, który można tylko kochać lub nienawidzić.
Ostatecznie wybrałem „Modern Sky”, bo najwięcej tu melodii i energii. Słowa są krótkie, ale treściwe:
| Modern Sky, 新裤子 (New Pants), 2000 |
|||
| 男孩们女孩们 互相抛弃拥抱 消失的时代 感到慌张和无奈 朋友们混乱了 约会在17 痛苦和焦虑相伴直到死去 新的生活还没有开始 We are live in the Modern sky |
Chłopaki i dziewczyny Porzucają się, obejmują W straconych czasach Czują złość i bezradność Przyjaciele się pogubili Spotkanie o 17 Ból i lęk towarzyszą im aż do śmierci Nowe życie się jeszcze nie zaczęło Żyjemy w nowoczesnym niebie |
||
Copyright 2010 Konrad Godlewski
Nowe Gacie to jedna ze starszych chińskich kapel, bo grają od 1996 roku. Kiedy studiowałem w Pekinie, na topie był ich kawałek „Kocham Cię” (我爱你). Od tego czasu Gacie może trochę więcej eksperymentują z popem, niż z punkiem, ale za to ciągle mają fajne, przemyślane teledyski. Odpowiada za nie Peng Lei (po angielsku znany pod pseudonimem Millionaire Peng) – wokalista, który z wykształcenia jest animatorem i jak na oryginała przystało, do muzycznej gaży dorabia handlując starymi zabawkami. W jednym z wywiadów przyznawał, że jego ulubiony artysta to Andy Warhol – i to widać. Natomiast muzycznie idolami Penga i jego ludzi pozostają Ramones.
Kapela jest legendą na chińskiej scenie undergroundowej. Od 1998 roku grą rolę czarnego konia w niezależnej wytwórni Modern Sky, której zawdzięcza swoją nazwę Nowe Gacie i refren w powyższej piosence. W 2007 roku Gacie grały na zorganizowanym przez wytwórnię głośnym Modern Sky Festival, którego ubiegłoroczną, drugą edycję storpedowały chińskie władze.
Nowe Gacie wydały już pięć albumów i jeżdżą trochę po świecie, były m.in. w Australii.
Poniżej zagnieżdżam najlepsze teledyski:
„You’re my superstar” (你就是我的明星, 2006) – podoba mi się chyba nawet bardziej, niż „Modern Sky”.
„Kocham Cię” (2000) – muzyczna i wizualna bomba
„She’s automatic” (2002) – muzycznie tak sobie, ale gwiezdnowojenny teledysk – pierwsza klasa!
„Dragon Tiger Panacea” (2006) – jako i powyżej: muzyczna nuda oparta na zmutowanym riffie orientalnym, za to w warstwie wizualnej – odlot!











































Z przyjemnością odwiedzam twój blog. Zawsze mnie czymś zaskakujesz. Czy nie masz wrażenia, że twórczość „młodych” Chińczyków jest przesiąknięta jakimś wewnętrznym smutkiem? Czytałam kilka książek młodego pokolenia Ch. i są zadziwiająco smutne/.
Coś w tym jest. Chińska poezja klasyczna jest generalnie smutna (za wyjątkiem utworów opiewających alkohol) i może to ona tak wpływa na tekściarzy? A może uważają oni, że wesołe mogą być tylko piosenki (pop)propagandowe?
Jeżeli chodzi o książki, to mam wrażenie, że na Zachód trafiają głównie rzeczy smutne. To zrozumiałe: komunizm, dramatyczne przemiany itd. itp. Zachód uważa, że Chińczykom dzieje się krzywda, a wesołość jest podejrzana, bo manifestuje się ją tylko z okazji Olimpiady czy Expo.
To widać tez po kinie. Współorganizuję teraz jedno takie małe wydarzenie i szukam ciekawych filmów. Ale wszystko, co mają nasi dystryybutorzy – jest smutne. Chińskie komedie w ogóle do nas nie trafiają. Wyjątkiem był „Pogrzeb grubej ryby” (bo obśmiewano Bertolucciego, a grał m.in. Sutherland), ale nawet ten film nie przebił się do masowej świadomości.
Z tym kinem jest sporo racji. Najbadziej znani chinscy „eksportowi” rezyserowie rowiez dali sie poznac w naszym kregu kulturowym jako tworcy filmow ponurych i ciemnych. Sami Chinczycy zreszta nigdy nie byli zachwyceni filmami Zhang i Chena uwazajac, ze robia je pod zachodnia publike.
Co do komedii, to chyba jednak humor chinski jest zbyt gleboko oparty na jezyku i osadzony w chinskiej rzeczywistosci, zbyt obcy nam, zeby do nas trafic. Klasyczne 贺岁片 w rezyserii Feng Xiaoganga sa tego przykladem, choc mozna wymienic tez takie arcydziela komediowe jak 有话好好说 czy 疯狂的石头 – oba bazuja w duzej mierze na lokalnych dialektach i trudno jest oddac jego specyfike tlumaczeniem – choc moze dobry dubbing pomoglby tutaj.
A Xin Kuzi to zespol, ktory w punk-popie jest rzeczywiscie wiodacy, mimo wielu lat istnienia.