James Cameron „okłamał” Chińczyków
Fanów trzeba szanować. Kto jak kto, ale James Cameron wie o tym najlepiej. Kręcąc „Avatara” zadbał o najdrobniejsze detale, ale przed promocją filmu w Chinach zapomniał o repecie z geografii. W efekcie chińscy internauci poczuli się przez niego oszukani.

Pierwowzór Hallelujah Mountains z "Avatara" znajduje się w Chinach
Na „Tańczącego ze smerfami” wybrałem się tuż po świętach. I nie żałuję, choć fabuła mogłaby zgrzeszyć większą oryginalnością. W „Avatarze” niemal wszystko jest bowiem powtórzeniem. Film przypomina „Tańczącego z wilkami” i „Ostatniego samuraja”. Sięgając głębiej – „Człowieka zwanego koniem”, a nawet „Diunę”.
Na’vi – filmowi kosmici o humanoidalnych sylwetkach – wyglądem nawiązują do dorobku „Star Treka” czy „Gwiezdnych wojen”. Krótko mówiąc, są równie pretensjonalni, co Klingoni czy Wookiee. Jeśli zaś chodzi o treść, to rola Na’vi w filmie stanowi odwołanie do starego i fałszywego toposu szlachetnego dzikusa (bon sauvage), rozbitego w pył przez Stevena Pinkera w jego monumentalnej „Tabula rasa”.

Pierwszy Filar Południowych Niebios
Niesamowite scenerie z „Avatara” też są cytatami. Dżungla przypomina Amazonię, a latające góry Alleluja inspirowane są pejzażami Państwa Środka. Cameron oczywiście wspomniał o tym promując film za Wielkim Murem. Jako główną inspirację dla gór z „Avatara” wskazał Huang Shan, słynną Żółtą Górę w prowincji Anhui.
Jakiś internauta przyjrzał się jednak zdjęciom i odkrył, że filmowe pejzaże najbardziej podobne są do formacji skalnych z rejonu Wulingyuan w prowincji Hunan (obecnie część Parku Narodowego Zhangjiajie na liście UNESCO). Nawet górę z plakatu delikwent zidentyfikował jako Pierwszy Filar Południowych Niebios (南天一柱) - jedną 3100 kwarcytowych maczug, których doliczono się na terenie parku.
(dalsza część tekstu pod zdjęciami z Wulingyuan)


Internauci oskarżyli Camerona o manipulację, choć biedak najprawdopodobniej się po prostu pomylił, albo też jego ekipa inspirowała się kilkoma chińskimi lokalizacjami. Możliwe również, że Cameron się Chińczykom naraził, bo przy okazji promocji swego filmu wezwał do otwarcia chińskiego rynku na hollywoodzkie produkcje. Obecnie roczna kwota amerykańskich filmów w kinach ChRL wynosi słownie sztuk dwadzieścia.
Ale niedługo się to zmieni, bo Chiny niedawno przegrały arbitraż w WTO i muszą zlikwidować dyskryminujące dla USA przepisy. A to oznacza, że Hollywood czekają wielkie, chińskie żniwa. I nie zmieni tego nawet fakt, że Camerona oskarżono o manipulowanie informacjami.
W tym roku największym kasowym przebojem w Chinach był widowiskowy gniot Rolanda Emmericha – „2012″. Chińczykom bardzo spodobał się fakt, że to oni ratują w tym filmie ludzkość przed katastrofą.
Taka fabuła nie była oczywiście żadnym przypadkiem, podobnie – przypuszczam – jak chiński wątek w „Avatarze”. Hollywood od dobrych paru lat sonduje chińską widownię i stara jej się przypodobać. Przystawki à la chinoise serwowano w pierwszym „Batmanie” z Christianem Balem, w „Piratach z Karaibów”, „Dniu, w którym zatrzymała się ziemia” itd. itp.
Jak tak dalej pójdzie, to chińskie wstawki staną się w hollywoodzkich produkcjach równie irytujące, jak nadęte patriotyzmem sceny z gwieździstym sztandarem. Ale Fabryka Snów na pewno od tego nie zbiednieje.
Podobnie zresztą, jak przemysł turystyczny wokół Wulingyuan.











































a tam, takich pejzaży jest w Chinach wiele. Maczugi rosną też w środkowym Guangxi.
Pewnie tak. Ale z jakichś powodów towarzystwo uczepiło się Parku Zhangjiajie:
http://ent.ifeng.com/movie/news/occident/detail_2009_12/31/284473_0.shtml
Tu chyba tak naprawdę chodzi o to, by wytknąć niewiedzę ważniakowi zza Oceanu. Kolejny dowód na to, że Chińczycy czują się coraz pewniej.
[...] o Pierwszy Filar Południowych Niebios, który - jak uważają Chińczycy – pojawia się nawet na plakacie do filmu. Filar mierzy ponad 200 metrów i jest jedną z [...]
[...] się wątek chiński, zazwyczaj przychylny, bo obliczony na pozyskanie masowego widza. Jak już pisałem, w “Avatarze” sięgnięto po chińskie krajobrazy. W remake’u “Dnia, w [...]