O czym śpiewają utrzymanki

Królowa może być tylko jedna. A w królestwie cantopopu niekoronowaną panią pozostaje Faye Wong, uwielbiana od Tokio po Kunming, od Harbinu po Dżakartę.

Chińskie media nazywają ją czasem tianhou (天后), Cesarzową Niebios. To określenie w tradycji jest zarezerwowane m.in. dla bogini Mazu, ale jak wiadomo Chińczycy zawsze mieli zdrowy dystans to swoich bóstw. Intrygujące, że Faye Wong nie zbudowała swej kariery – jak Madonna, Doda czy ostanio Lady Gaga – na pokazywaniu tyłka, cycków i czego tam jeszcze. Ona naprawdę potrafi śpiewać.

Przyznaję bez bicia: nie przepadam za kantopopem i chińskim popem w ogóle. Za mało w nim werwy, zbyt wiele romantycznego afektu. Piosenki dłużą się niczym partyjne przemówienia i wydają się wtórne, jakby wszystkie je komponował jakiś znużony życiem chałturzysta. Faye Wong uprawia niby ten sam gatunek, ale jej muzyka niesie zachwycającą lekkość.

Piosenki Faye są buntownicze, nieszablonowe, zwykle mają świetną muzykę i niebanalną treść. Niestety, ostatnie pięć lat piosenkarka przemilczała. Po raz drugi wyszła za mąż, urodziła córkę z zajęczą wargą (uważa tę wadę za dobrowróżbny znak)  i ogólnie poświęciła się rodzinie. Teraz powróciła. Powód: premiera filmu o Konfucjuszu, największym chińskim filozofie, w którego wcielił się Chow Yun-Fat. – Ten film jest ważny w naszych czasach, w których przeważają negatywne informacje i nastroje – powiedziała.

.
O „Konfucjuszu” jeszcze pewnie napiszę. Natomiast dziś chciałem przedstawić moją ulubioną piosenkę Faye Wong. To ”Czekam” (等等; tytuł można też przetłumaczyć jako „Itd.”) z płyty Wong Fei (2001) – najczystszej wody poezja śpiewana. Tekst napisał Albert Leung, znany hongkoński tekściarz. Podmiotem lirycznym jest tu zakochana kobieta, która wyczekuje swego mena. W miłości jest jednak zaskakująco umiarkowana i trzeźwa: cieszy się każdą wspólną chwilą. Nie zapomina, że niedługo trzeba się będzie rozstać na zawsze; że w życiu ważne są tylko chwile.

Może mam „żółte myśli” (czyli myśli sprośne), ale cała sytuacja kojarzy mi się jednoznacznie z utrzymankami, jakich pełno w Perłowym Trójkącie. Biznesmeni z Hongkongu miewają często w Shenzhenie albo w Kantonie „drugie żony”, które czekają na swoich panów w ten sam sposób.

A może taka jest po prostu współczesna miłość?

.

.

Faye Wong, „Czekam” /  王菲, 等等

因为看了一场伟大电影
于是就期待会逛一逛街
因为站在灯下谈了整夜
于是习惯了你的亲切
这样子两个人这一切
会有什么样情节

Obejrzeliśmy świetny film,
I czekam, by przejść się ulicą.
Całą noc przegadaliśmy pod latarnią,
Przywykłam do twej bliskości.
Takich dwoje ludzi, to wszystko
Jaką może mieć fabułę?

因为看着你脱下了袜子
于是就期待穿你的拖鞋
因为你的甜点那么体贴
于是把我过去的钢铁
一下子都毁灭这一切
泪一样迫在眉睫

Patrzę, jak zdejmujesz skarpetki,
I czekam, by założyć twe kapcie.
Przy deserze byłeś tak uroczy,
Że mój przeszły upór
W jednej chwili znikł. To wszystko
bliskie niczym łza na krańcu rzęs.

等晴天等雨天
等待你给我意外
感谢你让我有人想等待
等你来等你在
等你怎么样离开
感谢你还没对着我说爱

Czekam na słońce, czekam na deszcz
Czekam, aż mnie zaskoczysz
Z wdzięcznością, że mam na kogo czekać
Czekam, aż przyjdziesz, aż będziesz
Czekam, jak odejdziesz
Z wdzięcznością, że nie mówiłeś o miłości

开始牵手亲吻拥抱等等
起初的轰烈都没有差别
最后故事怎么样子完结
有没有下一个圣诞节
还好我不了解守候在
一无所知的世界

Zaczniemy się chodzić za rękę, całować się, obejmować itd.
Początkowe zachwyty są bez znaczenia
Dla ostatecznego zakończenia tej historii.
Czy będą następne święta?
Dobrze, że nie poznam oczekiwania
W niezrozumiałym świecie.

等晴天等雨天
等待你给我意外
感谢你让我有人想等待
等你来等你在
等你怎么样离开
感谢你还没对着我说爱
感谢你等待所以我存在
感谢我还没确定有多爱

Czekam na słońce, czekam na deszcz
Czekam, aż mnie zaskoczysz
Z wdzięcznością, że mam na kogo czekać
Czekam, aż przyjdziesz, aż będziesz
Czekam, jak odejdziesz
Z wdzięcznością, że nie mówiłeś o miłości
Z wdzięcznością, że czekałeś, bym mogła istnieć
Z wdzięcznością, że nie mogłam upewnić się, ile było miłości

等一千零一夜
等待误解再等待妥协
然后等到我们互想了解
再等到互相轻蔑

Czekam na 1001 nocy
Czekam na nieporozumienia i kompromisy
Czekam, aż się zrozumiemy
Czekam na wzajemną pogardę

等晴天等雨天
等待你给我意外
感谢你让我有人想等待
等你来等你在
等你怎么样离开
感谢你还没对着我说爱
感谢你等待所以我存在
感谢我还没确定有多爱

Czekam na słońce, czekam na deszcz
Czekam, aż mnie zaskoczysz
Z wdzięcznością, że mam na kogo czekać
Czekam, aż przyjdziesz, aż będziesz
Czekam, jak odejdziesz
Z wdzięcznością, że nie mówiłeś o miłości
Z wdzięcznością, że czekałeś, bym mogła istnieć
Z wdzięcznością, że nie mogłam upewnić się, ile było miłości

Przypisy

因为…, 于是… - yinwei/yushi to jedne z tych „widełek”, które sprawiają, że w putonghua w ogóle istnieje coś takiego jak gramatyka. Widełki łączą dwa zdania pozostające w związu przyczynowym: Skoro A, to B. Niestety w polskim nie zawsze da się podkreślić związek taką dwuczłonową strukturą. Czasem wystarczy zwykły spójnik „i”, dlatego – z bólem – musiałem zrezygnować z chińskich widełek, które niewątpliwie nadają całemu tekstowi przyjemny rytm.

钢铁 [gāngtiě] – żelazo; które zostaje tu 毁灭, czyli „zniszczone”. „Moje całe żelazo zostaje w jednej chwili zniszczone do reszty” – brzmi oryginał. Domyślalmy się, że chodzi tu o „żelazną wolę” (钢铁意志). Jak sądzę, lepiej ją zmienić na „topniejący upór”. W polskiej liryce takie wielkoprzemysłowe metafory jakoś nie brzmią.

迫在眉睫 [pòzàiméijié] – zbliżać się do brwi i rzęs; idiom oznaczający coś bardzo bliskiego. Ma tekściarz klasę… W połączeniu z „泪一样” ładnie się tego przełożyć nie da. Lost in translation.

轰烈 [hōngliè] - w mandaryńskim występuje przyimek 轰轰烈烈 oznaczający „z wigorem”, „energicznie”. Skrót ma podobne znaczenie. Z tego co się dowiedziałem, służy do określania miłości w pierwszym jej stadium – kiedy wszystko jest wspaniałe i oszałamiające.

Copyright 2010 Konrad Godlewski

.

Inne tłumaczenia z tej serii:

Słońce, gdzie jesteś?
Ukochana partio!
Jest coraz lepiej
Tybet jest naaasz!
AK-47, czyli chiński Rammstein
Koreańskie tsunami uderza
Piosenka z Tian’anmen
Trójkąt po chińsku…

wykop.pl

Komentarze (9)

Oio19 stycznia 2010 at 11:31 am

Ja kojarze Faye Wong chyba jak wiekszosc europejczykow, dzieki swietnemu coverowi The Cranberries w… no i wtopa, bo nie pamietam co to byl za film Wong Kar-Waia.

Konrad Godlewski19 stycznia 2010 at 1:17 pm

Ha, był to słynny „Chungking Express” (1994), który otworzył Wongowi drogę na światowe festiwale.

aimier20 stycznia 2010 at 1:40 pm

W zasadzie powinno byc pod skinami, ale jako ze temat tez muzyczny, to sobie pozwole:
http://www.foreignpolicy.com/articles/2010/01/15/anarchy_in_the_prc?page=0,0
no choc tylko fotki… nota bene zawsze myslalem ze fp jest ultra republikanski… no chyba ze im gorzej tym lepiej… cokolwiek…

Konrad Godlewski20 stycznia 2010 at 2:17 pm

@Aimier
Tak, tak, znalazłem to też dziś rano. Zastanawiałem (i dalej się zastanawiam), czy coś o tym nie napisać. Skoro tak szacowny periodyk jak FP dostrzegł (choćby na stronie internetowej) zjawisko, jakim jest chiński underground, to niewątpliwie coś tu jest na rzeczy…

Janek Żdżarski od kilku lat śle takie zdjęcia do polskich gazet. Może teraz mu zaczną je wreszcie drukować?

aimier20 stycznia 2010 at 2:52 pm

Coz po disco polo, Behemocie (jak to sie odmienia?!), popie, Szopenie i skinach po pekinsku byloby to chyba wskazane :D spotkaloby sie z poparciem aktywu studenckiego i uswiadomionej klasowo mlodziezy.
Widzialem te zdjecia, pojawil sie na podgladaniu chin odnosnik do bloga, choc przyznam festiwal w Mongolii robil raczej niemrawe wrazenie, lepsze natomiast mlodziez w obiektywie.

aimier20 stycznia 2010 at 2:57 pm

A i wydaje mi sie ze w przypisach jest drobna uszybka 所以 suoyi 于是 yushi.

Konrad Godlewski20 stycznia 2010 at 5:35 pm

O faktycznie, już poprawiłem.
3Q!

Ewa10 lutego 2010 at 3:50 pm

Panie Konradzie, jak ja się cieszę, że trafiłam na Pana blog… skarbnica wiedzy : )
Dziękuję.

[...] O czym śpiewają utrzymanki Słońce, gdzie jesteś? Ukochana partio! Jest coraz lepiej Tybet jest naaasz! AK-47, czyli chiński Rammstein Koreańskie tsunami uderza Piosenka z Tian’anmen Trójkąt po chińsku… PERMALINK = "http://konradgodlewski.com/?p=2952" 29 kwietnia 2010 w Wangshang Gemi (网上歌迷) | tags: Carsick Cars, koalang, rock, Zhongnanhai [...]

To, co tygrysy lubią najbardziej

Wstukaj komentarz. Możesz używać HTML, łącznie z linkami.
Następnie kliknij "wstaw komentarz".
Twój wpis będzie widoczny po odświeżeniu strony.

Podgląd: